niedziela, 20, sierpień 2017

Wakacyjne kino pod chmurką

Posted On czwartek, 22 czerwiec 2017 09:00 Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

23 czerwca w Górze Kalwarii startuje kino plenerowe w nowej lokalizacji i formule.

Miejscowy Ośrodek Kultury przeprowadził wśród mieszkańców ankietę dotyczącą oczekiwań związanych z kinem plenerowym. Po analizie odpowiedzi zapadła decyzja o przeniesieniu projekcji z dotychczasowej lokalizacji przy siedzibie Ośrodka na plac za remizą.

W nowym kinie letnim zobaczymy filmy lekkie, zabawne, kojarzące się z latem, czasem kino akcji – takie, jakie chcieli zobaczyć wypełniający ankiety. Jednocześnie są to filmy wartościowe – o tym świadczyć będą uznani reżyserzy, znani aktorzy w nietypowych rolach i niebanalne scenariusze. Pierwszy seans, w Noc Świętojańską, przypomni nie tylko jedną z najlepszych europejskich komedii, jugosłowiański „Czarny kot, biały kot”, ale i sztukę plecenia wianków. Zapraszamy chętnych do wspólnej zabawy przed seansem.

Wstęp na wszystkie projekcje jest bezpłatny. Seanse rozpoczynają się o 22:00. Organizatorzy zapewniają wygodne leżaki oraz możliwość zakupu przekąsek.

Program kina letniego:

23.06 – „Czarny kot, biały kot”, reż. Emir Kusturica, Jugosławia 1998, 135’, komedia kryminalna; zapraszamy od 21:00 na wspólne wyplatanie wianków Kanon bałkańskiej kinematografii i najpopularniejszy film mistrza czarnej komedii, Emira Kusturicy. Ojciec Chrzestny w krzywym zwierciadle, kino gangsterskie przepisane na romskie realia przy akompaniamencie dynamicznej, multi-kulturowej muzyki – znaku rozpoznawczego tego reżysera.

30.06 – „Boy”, reż. Taika Waititi, Nowa Zelandia, 2010, 87’, komedia obyczajowa. Drugi film reżysera najnowszej części przygód Thora „Thor: Ragnarok”, ale i komediowego „Orzeł kontra Rekin” czy serialu „Flight of the Conchords”. Osadzona w bajkowych, dziwacznych realiach Nowej Zelandii „Boy” to historia dorastania tytułowego chłopca u boku równie niedojrzałego ojca. Zafascynowani kiczową kulturą pop i gangsterką z odległego Hollywood bohaterowie wprowadzają nas w swój świat językiem pełnym absurdów i czarnego poczucia humoru, niczym krewni Kusturicy zza Oceanu.

7.07 – „Mad Max. Na drodze gniewu”, reż. George Miller, Australia, USA 2015, 120’, film sensacyjny, sci-fi. Zdobywca sześciu Oscarów i dwóch Złotych Globów, najnowsza część kultowej sagi sci- fi. Rzadko kiedy zdarza się kontynuacja filmowego uniwersum, która wznosi je nowy poziom, a zrobiła to właśnie ta produkcja– przyczyniły się do tego nie tylko gra Toma Hardego i Charlize Theron, ale bezkompromisowa scenografia, kostiumy i charakteryzacja. Coś, co można docenić, nawet nie będąc fanem kina akcji.

14.07 – „Dziewczyna warta grzechu”, reż. Peter Bogdanovich, USA 2014, 93’, komedia. Żonaty reżyser teatralny z Broadwayu zakochuje się w prostytutce, która pragnie zostać aktorką. Swoją pracą próbuje ułatwić dziewczynie drogę do kariery. Bogdanovich w pozornie banalnym scenariuszu pokazuje, że komedia może być inteligentna. Podkreśla też talent aktorski Owena Wilsona czy Jennifer Aniston, tak jak zrobił to w 1971 roku z Jeffem Bridgesem w „Ostatnim seansie filmowym” – pozycji obowiązkowej każdego fana kina.

21.07 – „Para na życie”, reż. Sam Mendes, USA, Wielka Brytania 2009, 98’, komedia romantyczna. Mniej znana pozycja reżysera nowych (lepszych) części Jamesa Bonda, to powrót do korzeni z „American Beauty” – prosta historia bohaterów wzorowanych na każdym z nas. Burt i Vernona podróżują przez Stany w poszukiwaniu miejsca na rozpoczęcie nowego etapu życia. Nie mijają ani zapierających dech w piersiach widoków, ani nie mają spektakularnych przygód, a jednak film ogląda się z zaangażowaniem, jakiego nie wywoła u widza niejedna saga superbohaterów.

28.07 – „Łowca jeleni”, reż. Michael Cimino, USA, Wielka Brytania 1978. Jeden z najważniejszych dramatów wojennych w historii kina, który (obok rok młodszego „Czasu Apokalipsy”) zredefiniował język tego gatunku: okrucieństwo wojny pokazane jest bez prawie żadnej sceny walki, a akcja w Wietnamie to ułamek całej fabuły. Robert DeNiro i Christopher Walken w życiowej formie (obok początkującej Meryl Streep) odgrywają dramat wojennych traum przez subtelne odwzorowanie codziennego stylu życia mieszkańców przemysłowego miasteczka.

Czytany 1057 razy
Więcej w tej kategorii: Na ferie do Uciechy